Początki


Każde dziecko rodzi się z uzdolnieniami w jakimś kierunku. Niektóre dziewczynki od małego pięknie rysują. Są chłopcy, których konstrukcje z klocków przypominają małe dzieła sztuki. W gestii rodziców leży wychwycenie talentu potomstwa i pokierowania nim w odpowiednim kierunku tak, by zaowocował w dorosłym życiu. Co jednak maja zrobić dorośli, których dzieci są wszechstronnie uzdolnione i z taką samą wprawą rysują, bawią się w teatr i uczą się języków obcych? Przed takim dylematem musieli stanąć rodzice Jana Tauka. Był od wszakże nie tylko pisarzem, ale też muzykiem i reżyserem. Od małego uczył się grać na skrzypcach i szybko doszedł w tym do perfekcji, odziedziczając talent po matce. Jednak jego zdolności z całą siłą dały o sobie znać dopiero w czasie trwania jego studiów. To wtedy, w małym podziemnym studenckim wydawnictwie po raz pierwszy ukazały się „Rozmowy kruków”, jego debiut. O książce szybko zrobiło się głośno, a jej sława zataczała coraz szersze kręgi. Na ostatnim roku studiów nakręcił etiudę na jej podstawie, dając się poznać szerokiej publiczności jako utalentowany reżyser.


Literatura


Są takie książki, które z miejsca zostają uznane za kanon literatury i stają się wyznacznikiem dla młodych, debiutujących pisarzy. Inne latami pozostają w zapomnieniu, by nagle zostać odkrytymi i należycie docenionymi. Obojętnie, jak potoczyły się losy dzieł literackich, ich koniec zawsze był taki sam: uznanie na całym świecie, liczne interpretacje i rzesze fanów. Tak stało się też z debiutancką powieścią Jana Tauka, „Rozmowami kruków”. Wydana w zaledwie kilkudziesięciu egzemplarzach w studenckim wydawnictwie obecnie jest przetłumaczona na 15 języków, a jej wpływ na późniejsze dokonania pisarzy i poetów jest nie do przecenienia. Drugie dzieło Tauka ukazało się w o wiele większym nakładzie i z miejsca podbiło serca czytelników. „Śpioszek”, metafizyczna, utopijna wizja historii Polski została napisana takim językiem, że mimo wielu kontrowersyjnych treści została dopuszczona przez cenzurę. Tauk szybko zdobył patent na omijanie zawiłości cenzorskich i żadna z jego książek nie została dramatycznie okaleczona przez robotę cenzorów. Dzięki trzeciej powieści o Janie Tauku zrobiło się głośno w całej Europie. „Drzwi mojego koszmaru” są przejmującym rozliczeniem z wojenną traumą i wstrząsającym dialogiem z dawno zmarłym starszym bratem. Doczekały się wielu nagród na całym świecie.


<< Poprzednie Następne >>